Menu

Statystycznie głównie reportaże

Prawdopodobnie najdłużej działający i najbogatszy w recenzje polski blog literacki o reportażach i czasami innych książkach.

Za Chiny ludowe - spotkanie autorskie

rbuciak

źródło: Dom Wydawniczy PWNSłoneczne wrześniowe popołudnie spędziłem inaczej niż większość krążących po starówce warszawiaków. Zamiast kościoła czy kawiarni wybrałem Galerię Azjatycką Muzeum Azji i Pacyfiku, gdzie odbyło się spotkanie z Katarzyną Pawlak. Autorkę "Za Chiny ludowe" przyszło posłuchać zaledwie około 25 osób. W niewielkiej sali wystawowej, gdzie odbyło się wydarzenie, stało kilka pustych krzeseł.

Spotkanie prowadził kustosz muzeum Maciej Góralski. Jego głośne wcinanie się w słowa młodej socjolożce, natrętne pokazywanie własnej szerokiej znajomości Azji i schodzenie na płytkie historyczne tematy nie spodobało się publiczności. Do tego niepotrzebnie używano mikrofonów i po wyjściu na ulicę poczułem ból głowy. Jeśli wszystkie wydarzenia w muzeum tak wyglądają, to czuję się zniechęcony do ponownego odwiedzenia miejsca.

Katarzyna Pawlak na żywo okazała się osobą pełną energii, żywo pomagającą sobie gestykulacją. Jej donośny, niski głos brzmiał niezwykle przekonująco, gdyż mówiła na doskonale znane sobie sprawy. Z wątków historycznych pojawiły się Wojny Opiumowe, Rzeź Nankinu, Rewolucja Kulturalna itp. Widzów bardziej jednak interesowało, co się dzieje w Chinach obecnie.

Z tematów współczesnych wiele pytań dotyczyło relacji Chin z innymi krajami - Tajwanem, Koreą Północną, Koreą Południową, Japonią, Ameryka i Unią Europejską. Autorka książki powiedziała, że najmniejszym poważaniem wśród mieszkańców Państwa Środka mają Ameryka i Japonia. Pierwsza jest przedstawiana jako źródło wszelkiego, kapitalistycznego zła, zaś sąsiadom zza morza ciągle pamięta się krwawą okupację sprzed 70 lat. Wzorami cywilizacyjnymi i kultury masowej stały się Tajwan i Korea Południowa. Jest to o tyle interesujące, że oba te kraje czerpią z pomysłów japońskich i można je traktować jako filtry na drodze trendów kulturowych pomiędzy wadzącymi się mocarstwami.

Najbardziej słuchaczy interesowały codzienne problemy młodych Chińczyków. W miastach na wybrzeżu, gdzie jest praca, ceny mieszkań osiągają takie wartości, że ludzie biorą kredyty na 50 lub nawet 60 lat. Urodzenie się syna zaczyna być traktowane jako tragedia, ponieważ aby znaleźć żonę trzeba posiadać własne cztery kąty, a na nie trzeba wpierw zarobić. Z drugiej strony w miastach na pustyni stoją miliony pustych mieszkań, ale tam pracy nie ma. Uczestniczący w wyścigu szczurów młodzi Chińczycy nie mają czasu na rozwijanie własnych pasji i gdy dostają się na studia, to przeżywają szok konieczności przestawienia się na tryb samodzielnego myślenia.

Ciekawią mnie w Chinach wątki ogólnospołeczne. Katarzyna Pawlak wspomniała o dwóch, które zapadły mi w pamięci. Po pierwsze zaczęto dbać o środowisko. Sadzi się drzewa na pustyniach i nakłania do oszczędzania żywności. Zmienia się również oblicze chińskiej turystyki. Coraz częstsze narzekania obcokrajowców na brak obycia Chińskich turystów powoduje negatywne zmiany w wizerunku całego kraju. Władze podjęły więc akcję edukacyjną z zasad publicznego zachowania.

Bardzo żałuję, że młoda autorka nie prowadzi dalej swojego bloga. Pochwaliła się dwumiesięcznym pobytem w Szanghaju tego lata. Czekam więc z niecierpliwością na jej kolejne publikacje o dzisiaj nad Huang He i Jangcy, gdyż uważam ją za najlepsze krajowe medium do poznania, co myślą Chińczycy z młodego pokolenia.

© Statystycznie głównie reportaże
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci