Menu

Statystycznie głównie reportaże

Prawdopodobnie najdłużej działający i najbogatszy w recenzje polski blog literacki o reportażach i czasami innych książkach.

Indie rozdarte

rbuciak

źródło: Wydawnictwo Wielka Litera

Zanim powstała aryjska cywilizacja Indii na półwyspie mieszkali Adiwasi. Te plemiona, polujące za pomocą łuku, nie wyginęły. Liczą obecnie kilkadziesiąt milionów osób. Od kilkudziesięciu lat pełza po indyjskich lasach komunistyczna rewolucja. Rewolucja opiera się na Adiwasich. Te niezwykle interesujące powiązania wyjaśnia Arundhati Roy.

„Indie rozdarte” to książka pokazująca jak nieudolne, skorumpowane i uzależnione od międzynarodowych koncernów władze kraju prowadzą wojnę z własnymi najbiedniejszymi obywatelami. Odbieranie ziemi pod budowę tam i kopalń, często metodą palenia wiosek i mordowania mieszkańców, zmusza Gondów i inne plemiona do szukania zbrojnych sprzymierzeńców. Rękę do wykluczonych wyciągnęli komuniści. Przy okazji propagują swoją ideologią, która trafia na podatny grunt i z każdą zbrojną akcją władz kraju poszerza teren objęty leśną rewolucją. Autorka podaje wiele konkretów, szczegółowych informacji wskazujących na przedstawianą wizję historii suwerennych Indii. Warto poznać z bliska ruch walczący o lepsze życie biednych ludzi, ponieważ jego cele są bliskie pokojowym ruchom w bogatych częściach planety i może mieć duże znaczenie w przyszłości.

Książka Arundhati Roy ma rzadko spotykaną formę literacką. Dzieło składa się z trzech części, z których każda należy do innego gatunku. Pierwsza jest manifestem politycznym napisanym z wielkim przekonaniem i jednoznacznie oceniającym działania zwolenników i przeciwników. Po odfiltrowaniu ideologii pozostałaby dużo bardziej konkretna i przekonująca przemowa.

Druga część to reportaż z podróży autorki wraz z partyzantami przez lasy kraju Gondów. Dobrej jakości opisy przyrody i liczne rozmowy z nastolatkami chroniącymi kałasznikowami uprawy przed atakami policji dają realne wyobrażenie o obliczu wolny. Relacja z festynu, na który z nimi przybywa to prawdziwa wisienka na torcie.

Ostatnia część książki to esej. Wygląda jak materiał mający przekonać czytelników potrzebujących liczb i faktów oraz związków przyczynowo-skutkowych. Podsumowuje on całość przemyśleń i ma skłonić intelektualistów do zainteresowania się problemami Adiwasich. Jedynie tu autorka pozwala sobie na częściową krytykę walki zbrojnej.

Strona językowa książki nie jest najlepsza, choć zdarzają się zdania perełki. Często miałem potrzebę więcej żywych obrazów reporterskich. Na szczęście tekst jest uzupełniony o dobrze dobrane i liczne zdjęcia odnoszące się do konkretnych fragmentów. Nie bez znaczenia jest także dołączona mapa, która wskazuje miejsce akcji reportażu.

Komuniści, Indie, współczesne plemiona zbieracko-łowieckie, światowe koncerny, skorumpowane rządy. Wszystko to jest opisujących długoletnie walki zbrojne „Indiach rozdartych”. Pomimo przeciętnej strony językowej, temat jest tak interesujący, ważny i rzadko poruszany, że zachęcam do przeczytania. Moja ocena: 4/5.

© Statystycznie głównie reportaże
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci