Menu

Statystycznie głównie reportaże

Prawdopodobnie najdłużej działający i najbogatszy w recenzje polski blog literacki o reportażach i czasami innych książkach.

Miasta wyśnione

rbuciak

Miasta wyśnione - okładka

Są na świecie ludzie, którzy marzą o zmianie sposobu funkcjonowania miast. Wizje części z nich stały się rzeczywistością. Wade Graham opisał siedem idei, które powstały w ciągu ostatnich 150 lat i powodują, że zamieszkujemy „Miasta wyśnione”.

W książce zostały przedstawione biografie architektów i urbanistów oraz generalne kształty ich koncepcji na zabudowę miast. Niektóre z pomysłów są dla Polaków oczywiste, bo widoczne na co dzień. Inne zaś znane jedynie fachowcom. Dzieje się tak dlatego, że autor opisuje świat z perspektywy Ameryki. Czasami jedynie sięga do Europy i na inne kontynenty. Siedem przedstawionych wizji buduje więc nie cały świat jak sugeruje podtytuł, ale głównie jeden kraj. Te wizje to zamki, monumenty, bloki, domostwa, koralowce, galerie handlowe i habitaty. Wade Graham przedstawia je jako wyraźnie wyodrębnione wyobrażenia, jakby każdy budynek dało się przypisać do jednego z nich. Rzeczywistość jest bardziej skomplikowana i choć zdaję sobie sprawę, że w celach dydaktycznych uproszczenia są konieczne, to moim zdaniem zaszły nieco za daleko.

Historię modernistycznych bloków zna wiele osób i rozdział o nich nie zaskakuje treścią. Sporo osób miało szansę zapoznać się też z koncepcją miasta samoorganizującego się. Pozostałe spojrzenia na miasta nie były dotąd opisane po polsku w sposób systematyczny. Dlatego warto poznać skąd wziął się monumentalizm. Dobrze dowiedzieć się, co sprawiło, że miliony ludzi wyprowadziło się na przedmieścia. Największym dla mnie odkryciem jest historia centrów handlowych. Te obiekty przyciągają codziennie monstrualne masy ludzi i warto poświęcić czas na poznanie sposobów osiągania tego celu. To zdecydowanie mocne punkty książki.

Wizje bywają piękne, ale ich skutki koszmarne. Niestety Wade Graham napisał mało o efektach społecznych zrealizowanych pomysłów. W tym widzę sporą wadę „Miast wyśnionych”.

Książka napisana jest bardzo dobrym stylem. Złożone zagadnienia tłumaczy stylem w miarę możliwości prostym. Wszystkie trudne pojęcia są wytłumaczone poprzez historię ich powstania. Dlatego w trakcie czytania ma się wrażenie wejścia w tajemniczy świat architektów. Ponadto autor użył licznych zabiegów literackich dla podniesienia zainteresowania czytelników. „Miasta wyśnione” zawierają znakomite otwarcia i puenty, szczegóły z życia prywatnego znanych osób, liczne przykłady i kwoty podane w milionach dolarów. Czasami warstwa informacyjna wybrzusza się do trudnych do strawienia rozmiarów, ale da się je przełknąć.

Książka zawiera liczne zdjęcia znakomicie ujmujące cechy charakterystyczne marzeń architektów. Przedstawiają one najważniejsze dla poszczególnych wizji zbudowane obiekty. Niestety fotografie są nie do końca właściwie dobrane do tekstu. Często opisywane są budynki bez ilustracji, zaś niektóre fotografie przedstawiają realizacje nie opisane. Jeszcze gorzej jest z mapami i planami, gdyż tych nie ma wcale, a często byłyby bardzo przydatne.

Warto poznać, co ukształtowało obecne struktury miast. Wade Graham napisał przewodnik historyczny po architekturze i urbanistyce, który znakomicie wprowadza w ten temat. Dlatego zachęcam do przeczytania „Miast wyśnionych”. Moja ocena: 4/5.

© Statystycznie głównie reportaże
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci