Menu

Statystycznie głównie reportaże

Prawdopodobnie najdłużej działający i najbogatszy w recenzje polski blog literacki o reportażach i czasami innych książkach.

The high cost of free parking

rbuciak

The high cost of free parking - okładka„O czym można pisać przez 750 stron o parkingach?” Takie pytanie usłyszałem kilka razy w odpowiedzi na moje słowa, że czytam „The high cost of free parking”. Przetrawienie biblii parkingowej napisanej przez Donalda Shoupa zajęło mi dwa miesiące. Warto było poświęcić szmat czasu na zgłębienie jednego z największych problemów współczesnej cywilizacji.

Profesor Uniwersytetu Kalifornijskiego w Los Angeles analizuje niemal od każdej strony potrzebę trzymania gdzieś samochodów w czasie, gdy się ich nie używa. Najwięcej miejsca poświęca badaniom naukowym nad zjawiskiem. W końcu to książka naukowa ze znakomicie opracowaną bibliografią. Ponadto, przytacza słowa zarówno znanych filozofów, cytuje prasę, przepisy prawne, jak i podrzędnych literatów. Szerokie spojrzenie zaskakuje czytelnika.

Pewnie wielu z was zastanawia się, co można w parkingach badać. Książka dzieli się na wyraźne trzy części. Pierwsza dotyczy parkowania poza drogami, czyli na placach, pod budynkami i w garażach wolnostojących. Donald Shoup pokazuje jak wymagania minimalnej liczby miejsc postojowych na posesji wykrzywiają gospodarowanie przestrzenią. W drugiej części analiza skupia się na parkowaniu przyulicznym. Między innymi przedstawia niesamowity model matematyczny pokazujący, jak długo opłaca się krążyć w poszukiwaniu miejsca. Trzecia część traktuje o ekonomii parkowania – od techniki parkometrów do wyznaczenia ceny przynoszącej największe korzyści. Zadziwiające jest, jak pomimo ogromnej wiedzy w tym zakresie, nie przekłada się ona na decyzje podejmowane w miastach.

Cały wywód naukowca kończą trzy propozycje zmian, które można zastosować wszędzie, gdzie jest dużo samochodów. „The high cost of free parking” zadziwia uwidocznieniem powtarzalności kłopotów w czasie i przestrzeni, jakie wywołują puste samochody. Udręki znane z dzisiejszej Warszawy miały miejsce zarówno 90 lat temu w Detroit, 40 lat temu we Frankfurcie, jak i 15 lat temu w San Francisco. Dlatego czuję ogromną potrzebę podzielenia się wiedzą z książki i zmiany polskich dróg w miastach na lepsze.

Książka nie jest łatwa w czytaniu w angielskim oryginale. Zawiera wiele słów na tyle rzadko używanych, że nie mieszczą się w jednotomowym słowniku. Zdania są najczęściej rozbudowane. W tekście jest dużo liczb, trochę równań, tabel, wykresów, rysunków i zdjęć. Ten repertuar metod przedstawiania faktów oceniam jako dość bogaty. Gdy zrozumie się prowadzony wywód, to bez trudu można odczuć radość i fascynację wiedzą. Tekst książki ma jedną ogromną wadę – liczne przypisy końcowe. Rozumiem takie rozwiązanie w przypadku cytowania wyników badań. Mam jednak wrażenie, że liczne uwagi, które napłynęły od recenzentów zostały ujęte w kolejne przypisy zamiast doprowadzić do poprawienia tekstu głównego.

Czy jest wątek, którego zabrakło mi w tak obszernym opracowaniu? Widzę jeden – wypadki. Dane policji pokazują, że z parkowaniem związanych jest ok. 5% wszystkich zdarzeń drogowych, w tym wypadki śmiertelne.

Mimo, że „The high cost of free parking” nie ma polskiego wydania, dotyczy tematu porywającego dopiero po zgłębieniu, to możliwie przystępne podanie wyników badań naukowych nad codziennym problemem miast powoduje, że zachęcam wszystkich do przeczytania dzieła Donalda Shoupa. Moja ocena: 4,5/5.

© Statystycznie głównie reportaże
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci