Menu

Statystycznie głównie reportaże

Prawdopodobnie najdłużej działający i najbogatszy w recenzje polski blog literacki o reportażach i czasami innych książkach.

Kolej podziemna

rbuciak

Kolej podziemna - okładka

Artykuł 4 Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka zabrania niewolnictwa. Mimo to warto przypominać okrucieństwo tej praktyki. Oryginalny obraz zniewolenia Afrykanów w Ameryce i ich ucieczek ku wolności przedstawił Colson Whitehead w książce „Kolej podziemna”.

Dzieło opowiada historię młodej czarnoskórej dziewczyny, która decyduje się na ucieczkę z plantacji bawełny w Georgii na północ Stanów Zjednoczonych. Najpierw poznajemy życie niewolników na farmie. Obraz ten zawiera wiele szczegółów – relacje społeczne, obowiązki pracy, wygląd ubrań, prostotę jedzenia aż po odgłosy drewnianych domów. Dalsze przygody pokazują trudy ucieczki, bestialstwo ścigających i system pomocy uciekinierom. To właśnie tajna sieć abolicjonistów wywożących ludzi do stanów, gdzie niewolnictwo nie obowiązywało, nazywała się „Koleją podziemną”. Książka pokazuje różnice w podejściu do walki o wolność nie tylko poszczególnych ludzi, ale także odmienne prawa występujące w konkretnych dawnych koloniach. I tak bohaterka przedziera się przez obie Karoliny, Tennessee i trafia na końcu do Indiany. Po drodze zmienia tożsamość, kryje się wiele miesięcy na strychu i jest wleczona w kajdanach przez łowcę niewolników. Zakres książki dobrze oddaje wątki, które interesują ludzi po 200 latach od wydarzeń. Nie jest ich ani za mało, ani za dużo. Mało znane tematy przedstawia w prosty i atrakcyjny sposób.

„Kolej podziemna” to przede wszystkim powieść historyczna, ale nie do końca. Podejrzewam, że przygody głównej bohaterki składają się z prawdziwych relacji wielu osób. Może nawet autor w znane ze źródeł tło wtłoczył jednostkową postać. Część fragmentów łatwo ocenić jako fikcję lub opis faktów historycznych, ale większość wymyka się temu wyzwaniu. Co więcej, sam przewóz ludzi pomiędzy poszczególnymi stanami barwnie oddaje tytułową metaforę jazdy metrem. Wkracza tu XIX-wieczna fikcja naukowa, co uważam za zabieg mało udany, bo jaskrawo kontrastujący z resztą książki. „Kolej podziemna” to zatem nietypowa mieszanka gatunków literackich, co utrudnia zrozumienie sensu przekazu.

Ogromną zaletą dzieła Colsona Whiteheada jest jego strona literacka. Opisy przestrzeni są niezwykle barwne i plastyczne. Zawierają liczne przydatne szczegóły kolorów, dźwięków, faktur czy zapachów. Książka przesycona jest wrażeniami zmysłowymi, co pozwala z łatwością wyobrazić sobie sceny wydarzeń. Równie wyraziście zostały oddane myśli i pragnienia głównej bohaterki – pęd ku wolności, pragnienie nauki czytania i pisania, miłość i nienawiść. Język „Kolei podziemnej” jest dość prosty. Zdania nie są specjalnie nadmiernie złożone, zaś słownictwo raczej proste niż wyszukane. To sprawia, że potencjalne grono czytelników może być dość szerokie i chyba o to autorowi chodziło.

Z pewnością warto sięgnąć po „kolej podziemną” ze względu na ważny temat pokazany w przystępny i zachwycający sposób. Szkoda tylko, że oddzielenie prawdy od fikcji jest całkowicie niemożliwe. Moja ocena: 4/5.

Komentarze (1)

Dodaj komentarz
  • jardian

    Bardzo wartościowy blog, czytałem go już wcześniej. Ja powróciłem do blogowania, pozdrawiam !

© Statystycznie głównie reportaże
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci