Menu

Statystycznie głównie reportaże

Prawdopodobnie najdłużej działający i najbogatszy w recenzje polski blog literacki o reportażach i czasami innych książkach.

Reprywatyzując Polskę

rbuciak

Reprywatyzując Polskę - okładka

Reprywatyzacja to słowo od kilku lat odmieniane jest przez wszystkie przypadki. Kryją się za nim wielkie pieniądze, skomplikowane prawo, przekręty i ludzkie dramaty. Czy można to zjawisko jasno opisać? Taką próbę podjęła Beata Siemieniako pisząc książkę „Reprywatyzując Polskę”.

Autorka już we wstępie czytelnie wskazuje zakres książki. Każdy z głównych wątków to jeden rozdział. Zaczyna od opisania procedur odzyskiwania majątku – drogami legalnymi i za pomocą oszustw. Następnie szuka odpowiedzialnych za istniejący bałagan. Potem przedstawia historię powstania obecnego zawiłego stanu prawnego. W kolejnych rozdziałach przedstawia lokatorów, czyli osoby, które mają do stracenia dach nad głową oraz ich oddolne organizacje społeczne, które powstały w celu obrony praw. W końcu stara się odpowiedzieć na pytanie, jak to wszystko posprzątać.

Najwięcej miejsca zajmują kwestie dotyczące Warszawy. Trudno, aby było inaczej, jeśli najgłośniejsza afera dotyczy działki obok Pałacu Kultury i Nauki, w Lesie Kabackim spłonęła działaczka lokatorska, a stołeczni miejscy aktywiści sporządzili schemat powiązań między politykami, urzędnikami i handlarzami roszczeniami. Jednak autorka nie ogranicza się do spraw jednego miasta. Opisuje zwroty kamienic w Krakowie i Poznaniu, oddawanie dworków na prowincji, rekompensaty za mienie zabużańskie oraz działania komisji kościelnych.

W „Reprywatyzując Polskę” omówione zostały wszystkie najważniejsze wątki w odpowiednich proporcjach. Książka zawiera wiele odpowiedzi, na pytania jakie zadają sobie zarówno osoby do tej pory unikające tematy, jak i przypatrujące się zjawisku od lat. Jestem pełen podziwu dla autorki za umiejętne uporządkowanie trudnego zagadnienia.

Jeśli spodziewacie się ciężkiej, mało śmiesznej lektury z dużą liczbą trudnych słów, to książka miło zaskakuje. Jest napisana względnie prostym językiem i z dużym dystansem. Beata Siemieniako nie tylko tłumaczy zawiłe pojęcia prawne, ale też pozwala sobie na żarty. Wywody są jasne, choć wymagają skupienia i odrobiny wysiłku dla zrozumienia liczb oraz treści paragrafów. Z drugiej strony książka nie jest arcydziełem literackim, bo nie za bardzo pozwala na to ani cel jej powstania, ani obrana forma traktatu. Autorka analizuje zjawiska generalnie i podpiera się przykładami, a nie zgłębia się w życiorysy poszczególnych osób. Trudno też natrafić na piękne zdania, gdyż na niemal każdej stronie wątek wymaga użycia precyzyjnej terminologii. Dla osób lubiących poznawać złożone tematy „Reprywatyzując Polskę” będzie znakomitą, pobudzającą podróżą po zakamarkach świata. Zaskoczenie, a nawet szok może wywołać fakt, że te ukryte wydarzenia dzieją się tuż obok nas i wpływają na nasze życie.

Książka nie zawiera żadnych ilustracji, ani rysunków. Niby nie powinno to mieć znaczenia dla wywodu myślowego, ale jednak niektóre trudne powiązania byłyby bardziej czytelne, gdyby przedstawić je na schematach lub w tabelach. Dowodzi tego… mapa reprywatyzacji.

Beata Siemieniako porwała się na trudne zadanie prostego wytłumaczenia reprywatyzacji i udało jej się to bardzo dobrze. Dla osób szukających raczej całościowego obrazu niż losów pojedynczych ludzi to znakomite kompendium. Moja ocena: 4,5/5.

Komentarze (1)

Dodaj komentarz
  • orfeus82

    Będę poszukiwać tej książki, lektura na czasie :)

© Statystycznie głównie reportaże
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci